Obligacje oszczędnościowe wróciły do łask. Alternatywa dla lokat

„Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma” – zdają się myśleć
oszczędzający, którzy dość szybko z powrotem przekonali się do
obligacji detalicznych Skarbu Państwa. Pomimo tego, że Rada Polityki
Pieniężnej do spółki z Ministerstwem Finansów sponiewierały inwestycyjny
hit, w lipcu papiery znów schodziły jak świeże bułeczki. Szczególnie te
o najkrótszym terminie zapadalności, będące odrobinę lepszą alternatywą
dla większości bankowych lokat.